wtorek, 11 grudnia 2018

A.Forge "Cmentarzysko"

Przedstawiam Wam lekturę od Kłobook. Jest to pierwsza pozycja tego wydawnictwa. Książka co do której miałem bardzo mieszane uczucia. 

Tytuł: „Cmentarzysko”
Autor: A.Forge
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kłobook
Ilość stron: 415
Data wydania: 2 listopada 2018
Moja ocena: 7/10


„Gdybym miała odpowiedzieć jednym zdaniem na pytanie: „Od czego wszystko się zaczęło?”, prawdopodobnie powiedziałabym, że od pożyczenia sobie jednej książki. Nie było to pochodzenie z jednej miejscowości, nie była to też praca drzwi w drzwi przez pół roku (chociaż to akurat mogło się trochę przyczynić do rozwoju naszej znajomości). Tak naprawdę zaczęło się od tego, że Paweł pożyczył mi powieść, przez którą nie było mnie dla świata przez jakieś czterdzieści osiem godzin. Można to uznać za całkiem niezłe osiągnięcie, biorąc pod uwagę ponad siedmiuset-stronicową objętość oraz fakt, że w międzyczasie widziano mnie w pracy, tudzież supermarkecie – prawdopodobnie poszukującą Milki Oreo.”

sobota, 8 grudnia 2018

"Dziewczyna, którą kochałeś" Jojo Moyes

Dziś przygotowałam drugą recenzję książki spod pióra Jojo Moyes. "Dziewczyna, którą kochałeś", była dla mnie zdecydowanie lepsza od "Razem będzie lepiej". Dlaczego? Tego dowiecie się po przeczytaniu mojej opinii.
Zapraszam serdecznie.

wtorek, 4 grudnia 2018

Tania del Rio "Warren XIII i Wszystkowidzące Oko"

Po raz pierwszy (i na pewno nie ostatni) podejmę się recenzji książki skierowanej do młodszych czytelników. 

Tytuł: „Warren XIII i Wszystkowidzące oko”
Autor: Tania del Rio
Wydawnictwo: Wydawnictwo TADAM
Ilość stron: 125
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 8/10

Nie lubię przechodzić do tematu od razu. Chcę dowiadywać się co czytam. W ten sposób powstało pytanie — czy literatura dziecięca powstaje od dawna? — Początki literatury dziecięcej sięgają XVIII wieku a jej zalążków możemy się dopatrywać w kołysankach, wyliczankach, grach i zabawach. Nawet bajki i baśnie nie były stworzone początkowo dla młodych czytelników. Zostały zmienione i zaadaptowane tak by trafiły do dzieci i młodzieży. Uproszczono je i skrócono formę. Przed XVIII wiekiem taka literatura nie istniała, dzieci i młodzież czytali to samo co dorośli. Warto wiedzieć również, że często używamy wyrażeń „literatura dziecięca” i „literatura dla dzieci” synonimicznie. Tutaj się zatrzymajmy. 

czwartek, 29 listopada 2018

Edward Bulwer-Lytton "Nadchodząca rasa"

Cóż to była za lektura. Jest to moja druga styczność z tym wydawnictwem i z całą pewnością nie ostatnia. Po przeczytaniu pierwszej pozycji od Wydawnictwa IX (czyli „Ciemna strona księżyca”) oczekiwałem bardzo wiele. Ta książka zdecydowanie spełniła moje oczekiwania. Czemu o tym piszę? Ponieważ można przywiązać się do wydawnictwa, a w moim przypadku tak właśnie się stało. 

Tytuł: „Nadchodząca rasa”
Autor: Edward Bulwer-Lytton
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Ilość stron: 190
Data wydania: 15 sierpnia 2018 
Moja ocena: 9/10

Pochylmy się na chwilę nad bardzo ważną informacją o tej pozycji. Książkę napisał Edward Bulwer-Lytton, który żył w XIX wieku. „Nadchodząca rasa” została napisana w 1871 roku i została przetłumaczona na język polski dopiero teraz, czyli 147 lat po jej napisaniu.

niedziela, 25 listopada 2018

Stwórzmy wspólną opowieść!

Pamiętacie o akcji, którą jakiś czas temu zorganizowałam? Wspólnie stworzyłyśmy opowiadanie, które mamy nadzieję, że Wam się spodoba. Każda z nas włożyła w nie część siebie.
Zapraszamy


Wbiegłam do salonu, z impetem otwierając drzwi. Obudził mnie hałas tłuczonego szkła. Szyby w oknie już nie było, pozostała jedna wielka dziura wlewająca do pomieszczenia zimne powietrze jesiennej nocy. Na środku salonu leżał wielki kamień, wyglądający jak maczuga, do którego był przywiązany sznurek z zawiniętą kartką. Od tygodnia tajemnicze cienie prześladują mnie przy każdym wykonanym kroku. Boję się obejrzeć za siebie w obawie, że zobaczę coś, czego nie powinnam lub coś, co by mnie zniszczyło. Delikatnie podeszłam do kamienia, odwiązując przytwierdzony list.


„Pilnuj się, bo możesz zginąć tak, jak zginęła ona”

wtorek, 20 listopada 2018

Grzegorz Gajek "Ciemna strona księżyca"

Dosyć długo zbierałem się do napisania tej recenzji. Bałem się do niej podejść ze względu na ogromny szacunek jakim darzę autora (odkąd przeczytałem książkę). Chcę spojrzeć na nią „z dystansu” ale okazuje się to niemożliwe. Co uważam za plus.

Tytuł: „Ciemna strona księżyca”
Autor: Grzegorz Gajek
Wydawnictwo: Wydawnictwo IX
Ilość stron: 376
Data wydania: 27 lipca 2018
Moja ocena: 10/10


Chciałbym na początku rozwiać wątpliwości gatunkowe, które mogą się pojawić. U mnie również powstał ten problem. Zawsze miałem problem z odróżnieniem science-fiction od fantasy (wstyd się przyznać). Science fiction dotyka treści futurystycznych, nowych technologii, najczęściej podróży kosmicznych. Skupia się na innowacjach technicznych co z pewnością pomaga tworzyć nowe idee. Natomiast fantasy używa często motywów magicznych i nadprzyrodzonych, akcja najczęściej dzieje się na Ziemi lub świecie do niej zbliżonym. Do tego dochodzi horror — w kontekście książki Grzegorza Gajka. Horror bazuje na uczuciu strachu, ma wprawić nas w przerażenie. Tutaj trzeba zaznaczyć, że robi to poprzez pokazanie nam zjawisk paranormalnych, duchów, czegoś co na codzień nie istnieje. 

sobota, 10 listopada 2018

Renata "Renezja" Grześkowiak

Wiedziałem, że zaczynając pisać recenzje muszę być wszechstronny (przynajmniej takie jest moje założenie), pragnę pokazywać książki z każdej strony, jest to dla mnie ważne, by każdy znalazł  coś dla siebie. Tak oto wpadła mi w ręce tak książka, tomik poezji Renaty Grześkowiak. 

Tytuł: „Renezja”
Autor: Renata Grześkowiak
Ilość stron: 70
Data wydania: 5 luty 2018
Moja ocena: 7/10

Konstanty Ildefons Gałczyński — „Ulica Sarg”, „Ulica Szarlatanów”, Krzysztof Kamil Baczyński — „Źródło”, Julian Tuwim — „Bal w Operze”, to jedyna poezja z jaką miałem styczność z własnej woli. Uważam, że zacząłem od klasyków i myślę że bardzo dobrze postąpiłem, wkraczając w świat Pani Renaty kiedy miałem już jakieś doświadczenie.
Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.