niedziela, 10 lipca 2016

"Chłopak, który stracił głowę" John Corey Whaley

"Wszyscy czasem udajemy, prawda? Wierzymy w rzeczy niemożliwe, żeby jakoś przetrwać, kiedy życie staje się nieznośnie ponure. I, cóż... To, co zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe, zazwyczaj rzeczywiście nie nadchodzi. A jeśli jednak nadejdzie, możecie mi wierzyć - udawanie robi się o wiele trudniejsze. Można się pogodzić ze śmiercią, ale nie sposób udawać przez całe życie. Nie zdołacie się pogodzić z tym, że wasze marzenie się nie spełniło, jeśli stajecie z nim twarzą w twarz."

Spotkaliście się kiedyś z kimś, któremu z dawnego życia pozostała tylko głowa? Pierwszy raz spotkałam książkę, w której było zarówno tyle wesołych chwil, z których tak bardzo się śmiałam i zarówno tak wzruszających, w czasie których płakałam jak przy żadnej innej książce. Były chwile, przy których leciały mi łzy i miałam w tym samym momencie uśmiech na twarzy. Zapraszam do przeczytania recenzji "Chłopaka, który stracił głowę".

Travis ma 16 lat i nieuleczalnego raka. Gdy dostaje propozycję wzięcia udziału w eksperymentalnym projekcie, który polega na odcięciu mu całego ciała oprócz głowy i doszycie ciała od dawcy, nie waha się, nie ma nic do stracenia.  Niestety, medycyna nie jest jeszcze tak rozwinięta na przeprowadzenie tak skomplikowanego zabiegu, dlatego jest wprowadzony w śpiączkę podobną do hibernacji. Żegnają go ukochana Cate, przyjaciel Kyle oraz rodzice. Wszyscy żyją w żałobie, nikt nie wieży, że bohater kiedykolwiek się wybudzi. Kiedy nagle po pięciu latach chłopak się budzi, z atrakcyjnym, choć nie swoim ciałem, nic już nie jest takie samo. Rodzice coś przed nim ukrywają, jego dziewczyna przez kilka tygodni nie utrzymuje z nim kontaktów na dodatek ma nażoczeno, z którym wkrótce ma się pobrać, a jego najlepszy przyjaciel jest już 21 latkiem i studiuje(tak jak Cate). Chłopak nie może się pogodzić ze zmianami w swoim życiu. Wszystko toczy się inaczej niżby chciał.

"Jeżeli będziecie kiedyś umierający, czego wam nie życzę, przyzwyczaicie się do tego rodzaju spojrzeń. Ludzie będą próbować się do was uśmiechać i rozmawiać, nie myśląc o tym, co się właśnie dzieje, ale ta ledwo widoczna zmiana w ich oczach i ułożeniu ust pozostanie doskonale widoczna. Z początku wywoła to u was dręczące przeświadczenie, że już nikt nigdy nie będzie z wami szczery, ale to zupełnie nie tak. Ludzie nie robią tego celowo. Mówi się, że kiedy ktoś umiera, wraz z nim umiera jakaś cząstka nas wszystkich. I pewnie dlatego to musi boleć. Przez całe życie tracimy różne części siebie, aż w końcu nie mamy już nic do stracenia."


Piękna książka, a zarazem lekka i humorystyczna. Zmusza do przemyśleń i refleksji. Jeszcze nigdy nie czytałam tak "dziwnej" książki. Jak można żyć z czyimś ciałem? Na razie takie operacje nie są możliwe, ale może kiedyś... Jeszcze w żadnej książce tyle się nie napłakałam a zarazem naśmiałam. Autor potrafił tak zamieszać, że na jednej stronie był śmiech, a na następnej same leciały łzy bez ograniczenia. Każdy rozdział zaczynał się frazą, zdaniem z poprzedniego. Książka jest napisana w pierwszej osobie. Travis mówi o tym co dzieje się po tym jak się przebudził, ale opowiada również wspomnienia sprzed tego, kiedy "umarł". Jedyną rzeczą, która zdenerwowała mnie w tej książce, to ta jego ośla upartość co do miłości z Cate. Większość książki mówi o tym, jak chce ją odzyskać.


"Podobno odkochać się można równie łatwo, jak się zakochać. Ale co w sytuacji, kiedy osoba, którą kochaliście, umarła? Czy trzeba się odkochać, żeby się zakochać, w kimś innym?"


Oczywiście cała książka nawiązuje do choroby. Travis jest przytłoczony tym całym światem pięć lat starszym od niego. Wciąż chodzi do liceum, jest nastolatkiem, kiedy jego koledzy z dawnej klasy już studiują. Moim zdaniem Travis jest odrobinę za dziecinny. Dzięki tej książce możemy pomyśleć sobie, jacy powinniśmy być szczęśliwi z samego faktu, że żyjemy i nie chorujemy. "Chłopak, który stracił głowę" uczy nas na nowo kochać świat i cenić to, co na nim najważniejsze - bliskich i miłość. Travis ma obce ciało przyszyte do swojej głowy, ale jest dumny z tego, że przeżył. Jedni go nie tolerują, inni pochwalają, a jeszcze inni nawet uważają z Mesjasz (którym oczywiście nie jest). On nie zwraca uwagi na to, co mówią inni, chce po prostu żyć dalej, choć tak jak kiedyś już nie będzie.


"Wyluzuj. Żyje się tylko dwa razy."



Tytuł oryginału: "Noggin"
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 350
Kategoria: literatura młodzieżowa
Pozdrawiam

30 komentarzy:

  1. Fabuła brzmi dosyć abstrakcyjnie :D chyba już gdzieś czytałam o tej książce. No ciekawy pomysł.
    Muszę Ci powiedzieć, że bardzo podoba mi się wizualnie twoja recenzja. Bardzo elegancko :D
    Pozdrawiam, Katia (zaczytana-i.piszecomysle.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Ciekawa recenzja :))))
    Jeszcze się za nią nie zabrałam, ale od dłuższego czasu kusi... a Ty potwierdziłaś moje przekonanie, że warto sięgnąć po ów książkę :D
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ami

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka czeka na półce na przeczytanie i coraz bardziej nie mogę się doczekać, aż się za nią zabiorę. Trochę się obawiam tego nietypowego pomysłu na fabułę, ale miło mi czytać, że książka jest lekka i ma w sobie humor, bo dokładnie czegoś takiego od niej oczekuję, mimo dosyć poważnych wątków z chorobą.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że książka będzie ponura i ciągle o chorobie. Książka toczy się wokół choroby, ale jest naprawdę bardzo zabawna. :D
      Również pozdrawiam :*

      Usuń
  4. Co to jest za okładka? XDD w sensie ta oryginalna..
    Książkę właśnie niedawno przeczytałam i kocham całym serduszkiem. Jest ona pełna ciepła i wywołuje wzruszenie <3
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem ta oryginalna to masakra :D
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Po twojej recenzji wiem, że jest to mądra książka. Po jej przeczytaniu również patrzyłabym na świat zupełnie inaczej. Zdrowie to najważniejsza rzecz! Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po twojej recenzji wiem, że jest to mądra książka. Po jej przeczytaniu również patrzyłabym na świat zupełnie inaczej. Zdrowie to najważniejsza rzecz! Mam nadzieję, że kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka na pewno wywołałaby we mnie wiele emocji. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już o tej książce wiele dobrych opinii i to tylko kwestia czasu, zanim uda mi się ją przeczytać :) Taką przynajmniej mam nadzieję, bo lubię powieści oryginalne i po prostu inne ;)

    www.carolinelivre.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. W przyszłości przeczytam :) Zagraniczna okładka jest okropna, zdecydowanie lepsza jest Polska, choć też nie jest jakaś najpiękniejsza :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  10. Z wielką chęcią przeczytam tą książkę, ponieważ czeka na mnie już od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się ten cytat na początku <3 Uwielbiam kiedy autor potrafi tak pięknie manewrować słowami
    nowyrozdzal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony, w tej książce znalazłam bardzo dużo pięknych cytatów

      Usuń
  12. Pomysł jest zdecydowanie niezwykły i innowacyjny, ale sama książka niezbyt mnie interesuje. Trochę zbyt absurdalna jak na mój gust, to po prostu nie moje klimaty niestety :/

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  13. Spotkałam już wiele raczej pochlebnych recenzji tej osobliwej książki :D jestem zauroczona pięknymi cytatami jakie tu wstawiłaś ♥ Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może uda mi się przeczytać, ale na razie mam wiele innych pozycji przed sobą. Jednak w wolnym czasie na 100 procent przeczytam. :) Świetna recenzja.
    Pozdrawiam Hayles z https://ourbooksourlive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się, że książka ci się spodobała i spowodowała u ciebie takie emocje. Mi również książka bardzo się podobała i to bardzo. Mimo, że nie przepadam za typowymi obyczajówkami ta była świetna.
    Zapraszam, również na moją recenzję tej książki :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.