poniedziałek, 4 lipca 2016

"Moje życie od teraz" Jessica Verdi

"Nieważne jak coś się nazywa ważne, czym jest."




Liczba stron: 300
Liczba rozdziałów: 38
Tłumaczenie: Anna Szczepańska
Tytuł oryginału: My Life After Now
Kategoria: literatura piękna

Hej Kochani!
Dziś przedstawię wam recenzję książki J. Verdi "Moje życie od teraz". Natknęłam się na nią zupełnie przypadkiem przeglądając promocje.Pokazuje, że świat nastolatków nie zawsze jest taki kolorowy jak się często mówi. Moim zdaniem jest to książka skierowana głównie dla młodzieży. Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam do przeczytania recenzji. :)


Szesnastoletnia Lucy Moore uwielbia aktorstwo. Życie bohaterki układa się znakomicie. Ma kochającą rodzinę, która jest dość nietypowa. Wychowuje ją ojciec i jego partner. Ma dwoje najlepszych przyjaciół: Courtney i Maxa, oraz swojego ukochanego chłopaka Ty'a. Jej marzeniem było zagranie Julii w szkolnym spektaklu "Romea i Julii". Jej chłopak w przedstawieniu gra zakochanego Romea. Niestety, okazuje się, że Lucy nie dostaje roli Julii, a dostaje ją jej wróg-Elyse. Dziewczyna martwi się, że Ty ją zdradzi, ale to dopiero początek, od tej pory na bohaterkę napływa fala nieszczęść. Poza tym do domu wraca znienawidzona przez nią matka, z którą długo się nie widziała. Zdesperowana nastolatka chcąc odreagować idzie na imprezę, gdzie spotyka muzyka. Następnego dnia budzi się u niego w łóżku. Po jakimś czasie okazuje się, że dziewczyna jest zarażona wirusem HIV. Ten jeden raz zmienia całe jej życie.
"Licho. Nie było na to lepszego określenia. Niech inni nazywają to wirusem, chorobą lub zakażeniem. Niech zwą to jakimkolwiek imieniem, ale to czym naprawdę jest: lichem. Nieuleczalnym, niemającym względu na osobę, bezlitosnym lichem."
Czy Ty zostawi Lucy?
Co sprowadza do domu jej matkę?
Jak dziewczyna poradzi sobie z wirusem?

Mi się książka średnio podobała. Autorka od razu rzuciła bohaterkę na głęboką wodę. Tej nastolatce wywrócił się świat do góry nogami. Wszystko i wszyscy przeciwko niej. Bardzo, ale to bardzo smutna powieść. Nie ma tam wesołych chwil, które mogą wywołać uśmiech na Twojej twarzy. Jedynie od czasu do czasu łzy. Takie książki, jak te uczą bardzo dużo. Pokazują, że trzeba dobrze przemyśleć to, co chce się zrobić. Często się mówi, że tym wirusem zaraża się z głupoty, z własnej winy, ale to nie zawsze jest prawda. Czasem wystarczy zwykły kontakt z krwią osoby chorej. Z tej książki możemy się nauczyć tolerancji i wiary w ludzi. :) Dziewczyna miała plany, zostało jej pogodzić się z HIV i po prostu spełniać swoje marzenia. :)

Może trochę powierzchownie napisałam o tej książce, ale przeczytałam ją dokładnie rok temu. Została mi w pamięci, podobała mi się średnio ze względu na to, że było w niej aż tak smutno i wszystko się kręciło wokół wirusa HIV. Nie przepadam za książkami, które mają w sobie aż tyle smutku. Ale ją polubiłam i mimo wszystko jest godna przeczytania. :)
A wy ją czytaliście? Koniecznie opiszcie swoje wrażenia w komentarzu. :)

Ps. założyłam stronę na fb na którą z całego serca zapraszam. Będę wdzięczna za każde odwiedziny. :) https://www.facebook.com/Ksi%C4%85%C5%BCki-moj%C4%85-pasj%C4%85-1707102929555232/?fref=nf

6 komentarzy:

  1. Stety lub niestety - nie czytałam.
    Wątek ze szkolnym przedstawieniem niesamowicie kojarzy mi się z pewnym odcinkiem "Hannah Montana" XD
    Chodziło o to samo, tyle, że serial aż tonął w humorze.
    Nie lubię smutnych książek, więc pewnie po nią nie sięgnę :c
    Pozdrawiam serdecznie, Ami
    http://osobisty8ksiezyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za smutnymi.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Hmm..trochę mnie zaciekawiła, a trochę nie. Wątek z aktorstwem spodobał mi się, ale to, że idzie na imprezę, bo jej się źle układa..już nie zbyt.

    OdpowiedzUsuń
  3. O jeny, to chyba zbyt dramatyczne dla mnie... Ale uważam, że bohaterka jest sama sobie winna
    Pozdrawiam, Katia (zaczytana-i.piszecomysle.pl)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.