czwartek, 28 lipca 2016

"Panika" Lauren Oliver

Hej Kochani!

Dzisiaj przywędrowałam do Was z recenzją "Paniki" Lauren Oliver. To dopiero trzecia książka, którą przeczytałam w te wakacje. Zaczęłam właśnie "Oddam ci słońce", zapowiada się obiecująco, ale dzisiejszy post, jak pisałam wcześniej, będzie poświęcony "Panice".
Zapraszam na recenzję!



Tytuł oryginału: "Panic"
Data wydania: 2 lutego 2016 r.
Kategoria: literatura młodzieżowa
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Monika Bukowska
Czytałam: około 2,5 tygodnia



Może najpierw wspomnę coś o Lauren Oliver. Ukończyła filozofię i literaturę na uniwersytecie w Chicago. Mieszka na Brooklynie. W Polsce jest dostępnych kilka jej dzieł: "Panika", "7 razy dziś" oraz trylogia "Delirium".





"Odwaga polega na tym,żeby iść do przodu,choćby nie wiem co."

Carp to małe senne miasteczko w Stanach Zjednoczonych. Tam wraz z nadchodzącymi wakacjami nadchodzi gra: Panika. Każdy uczeń przez cały czas edukacji wpłaca pieniądze na jej rozwój. Gra jest oczywiście nielegalna a sędziowie, którzy wymyślają wyzwania są nieznani. Panika toczy się każdego lata, walczy się w niej o śmierć i życie. Gra jest złożona z serii zadań, po których najgorsi gracze odpadają. Konkurencje są tak niebezpieczne, że większość uczestników obawia się o swoje życie. Kto o zdrowych zmysłach wyskoczy z klifu  kilkanaście metrów w wodę?Wygrana to ponad sześćdziesiąt tysięcy, które wielu osobom może zapewnić lepszą przyszłość. W grze może wziąć udział każdy absolwent liceum.


"Zawsze jest jakaś droga,którą można pójść,zawsze jest jakieś wyjście.I nie trzeba się bać."

W Panice bierze udział trójka przyjaciół, którzy jednocześnie są swoimi rywalami: Natalie, Dodge (który dołącza do trójki przyjaciół później) oraz Heather. Towarzyszy im również Bishop, który nie zmierza się w grze, ale pomaga przyjaciołom. Grupka przyjaciół coraz bardziej się do siebie przywiązuje. Heather mieszka z siostrą i mamą w przyczepie, kiedyś uważała, że Panika jest grą głupią, ale kiedy zostawił ją chłopak, aby pomścić odrzucenie sama zdecydowała się na grę.
Czy bohaterowie przeżyją?
Kto wygra?


"Dziwne, że ludzie mogą się znać przez tyle lat i tak bardzo mylić się co do siebie."


Główną bohaterką jest Heather, która nie myśli, że może w życiu ją spotkać coś dobrego. Opiekuje się dwunastoletnią siostrą. Matka dziewczyny jest alkoholiczką, kradnie jej pieniądze, a w domu panuje bieda. Heather chce jak najszybciej wyrwać się z miejsca, którego nienawidzi, czyli przyczepy. Wokół siebie ma tylko przyjaciół...

Teraz może coś o budowie. Książka jest pisana z dwóch perspektyw Dodge i Heather w trzeciej osobie. Nie ma nazw rozdziałów, każdy rozdział to jakiś dzień wakacji, który jest zatytułowany właśnie datą. Okładka jak widzicie zagraniczna, jak i polska nie budzi zachwytu, ale oddaje nastrój książki. Jest estetyczna, przejrzysta. Jednym słowem ze strony graficznej jest ok.



"Ludzie zaskakiwali. I to w najbardziej nieoczekiwany sposób. To była właściwie jedyna rzecz, której można było być pewnym."

Po książce spodziewałam się czegoś więcej. Pierwsze 150 stron tak mi się dłużyły. Czytałam patrząc za ile stron koniec rozdziału. Kolejne 200 przeczytałam w dwa dni. Dopiero tam akcja się bardziej rozkręciła i mi się spodobała. Akcje w książce były w większości przewidywalne, nawet przy zakończeniu domyśliłam się co się stanie, ale wiele było i zaskakujących. Miejscami szybko się ją czytało, chwilami się bardzo dłużyła. Biorąc ją do ręki myślałam, że to będzie bomba, ale trochę się myliłam... Chwilami czułam rozgoryczenie, myślałam, że walka ze swoimi lękami będzie czymś innym.

Fabuła mi się podobała. Świetny pomysł był z tą grą. Była bardzo realistyczna bez elementów fantastycznych. Oczywiście, że była to gra nielegalna, policja próbowała sobie z tym poradzić. Był przedstawiony problem z alkoholem, narkotykami, rodzin, które się rozpadły, biedy i tego, że świat wcale nie jest taki kolorowy. Ludzie toczyli walkę z samym sobą i własnymi lękami. Pomysł jest wielkim plusem. Mimo to jestem pewna, że autorkę stać na więcej.

“Jeśli ludzie się zmieniają, to znaczy, że ona też mogła się zmienić. Mogła być inna.”

Co do bohaterów, Nat nie lubiłam od początku. Od pierwszych stron wydawała się przemądrzała i fałszywa. Od początku nie widziałam w niej nic dobrego. Do Heather na początku miałam mieszane uczucia, naraziła swoje życie z zemsty na chłopaku. Ale potem z biegiem czasu lubiłam ją coraz bardziej. Chłopaków polubiłam od początku.

Zastanawiałam się, czy "Panika" podobna jest do "Igrzysk śmierci". Nie, nie jest. Do Paniki zgłaszają się chętni, bez przymusu. Zadania są o wiele łatwiejsze, nie ma żadnego kierowania elektronicznego, sędziowie nie są znani, więc jak sami widzicie, różnica sporą, tak naprawdę nic nie łączy tych dwóch książek. Recenzja igrzysk tutaj


Fanom Lauren Oliver polecam tę książkę, ale nie tylko im. Polecam każdemu, kto lubi taki klimat. Mi się książka podobała, ale nie wywarła na mnie większego wrażenia. Jest tam wiele pięknych cytatów.

Moja ocena: 6/10

Niżej trailer książki.


Pozdrawiam z całego serducha!

A Wam się podobała? Podzielcie się koniecznie swoimi wrażeniami w komentarzach, a może planujecie do niej zajrzeć? Piszcie.

44 komentarze:

  1. Mnie książka bardzo się podobała-jedynie do zakończenia miałam małe "ale". Zgadzam się, że nie jest ona w ogóle podobna do "Igrzysk...". Bardzo dobra recenzja-zwróciłaś uwagę na wiele istotnych szczegółów-bardzo przyjemnie się czytało. A co sądzisz o akcji z tygrysami? Nie uważasz, że była dość absurdalna? Zapraszam do mnie, gdzie również znajdziesz recenzję "Paniki": bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się z Tobą. Jak dla mnie ta akcja wogóle nie musiała mieć miejsca. ;)
      Na pewno zajrzę. ;)

      Usuń
  2. Jeszcze jej nie czytałam, ale mam w planach. Szkoda, że tobie aż tak się nie podobała.
    Świetna recenzja :)
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie była średnia, nie to, że mi się nie podobała. Po prostu chciałam pokazać i te złe strony. Mam nadzieję, że Ci się spodoba. ;)

      Usuń
  3. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale - jak już wspomniałaś - często słyszałam porównania do "Igrzysk...". Że dwunastoletnia siostra, że chora matka - tylko tu alkoholizm, a tam depresja.
    Książka wydaje mi się ciekawa i prawdopodobnie po nią sięgnę :D
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka czeka na mojej półce, więc nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam. Mam nadzieję, że mi się spodoba, bo lubię twórczość Lauren Oliver, chociaż mam pewne obawy, bo czytałam wiele neutralnych recenzji, a i Ty piszesz, że szczególnego wrażenia nie wywarła na Tobie. No, ale przekonam się sama. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie bardziej przypadnie do gustu. :)

      Usuń
  5. Cały czas zbieram się do kupna, jestem ogromną fanką "delirium", bo była to chyba pierwsza seria młodzieżowa, którą przeczytałam, mam nadzieję, że "Panic" jest równie dobre, pozdrawiam Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Delirium" jeszcze nie czytałam.

      Usuń
  6. Ta książka nie ma zbyt wiele dobrych recenzji. Na razie nie zamierzam po nią sięgać, a motywy popychające główną bohaterkę do wzięcia udziału w grze uważam za nierozważne i dziecinne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka jest powalająca, prawda? Nie wiem do końca, czy odnalazłabym się w tej książce:) Chyba nie moje klimaty czytelnicze:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też nie. :D Odkryłam to trochę za późno.

      Usuń
  8. Książka niestety nie zachęciła mnie do siebie, ale cytaty z niej są bardzo ładne :)
    Pozdrawiam,
    Alice z https://ourbooksourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, cytatów jest naprawdę wiele.

      Usuń
  9. Szczerze? Nie cierpię tej książki. Ledwo, ledwo, ledwo ją dokończyłam, zamierzałam porzucić w połowie. Żałuję, że to coś wyszło spod pióra Lauren Oliver, bo jej trylogia "Delirium" tak świetnie ją zapowiadała.
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "The Murder Complex" Lindsay Cummings! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. autorki czytalam jedna ksiazke i chce dokonczyc wszystkie a te zostawie na koncu :D super recenzja pozdraiwam!

    OdpowiedzUsuń

  11. Mam ją na swoich pułkach i w sumie zastanawiam się, czy po nią sięgnąć. Jakoś tak mam do niej mieszane uczucia.
    Pozdrawiam
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam zamiar sięgnąć po tą książkę, ale jakoś nie jestem przekonana. Słyszałam wiele opinii o tym, że słabo się ją czyta, a ja nie lubię się męczyć... ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, naprawdę wolno się ją czyta.

      Usuń
  13. Spotkałam się już kiedyś z tą autorką (przynajmniej tak mi się kojarzy). Ale na pewno słyszałam o tej książce. Byly to zarówno dobre opinie, jak i te złe. Po Twojej ocenie i po tym co słyszałam na jej temat stwierdzam, że raczej nie będę spieszyła się z jej przeczytaniem.
    Pozdrawiam i zapraszam Cie do mnie http://subiektywnymokiem7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znoszę tej książki... okropnie napisana, nie dało się tego czytać :D poza tym była nudna i miejscami zastanawiałam się co ja w ogóle czytam... pani Oliver mówię nie :D

    litery-na-papierze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może do twórczości pani Oliver dam jeszcze szansę.

      Usuń
  15. A mi podobają się obie okładki. W końcu wiem, o co chodzi z Paniką. Wszędzie się to przewija, a ja byłam zbyt leniwa by przeczytać chociaż blurb. Nie brzmi źle, ale jakoś mega interesująco tez nie. Do tej pory czytałam "Delirium" tej autorki. Było to kilka lat temu, a mimo to miło wspominam.

    Pozdrawiam, Katia
    (zaczytana-i.piszecomysle.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Delirium" nie czytałam, ale podobno jest lepsze. :D

      Usuń
  16. Hmm, jakoś do tej książki mnie nie ciągnie. Po "7 razy dziś" tej autorki, na którym bardzo się wynudziłam, nie za bardzo mam ochotę na jej kolejne książki. Chociaż opis "Delirium" mnie zaintrygował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się podobała ta książka głównie przez to, że zakończenie było tak inne od innych książek pani Oliver. Ogółem powieść raczej przyjęłam miło i z szeroko otwartymi ramionami, więc nasze opinie troszkę się różnią. Ale jak to się mówi:"Każdy ma inny gust" :)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,ze ci się podobała. :)

      Usuń
  18. A ja muszę powiedzieć, że czytałam sporo recenzji przychylnych i wręcz przeciwnie i to wyjdzie w praniu czy po nią sięgnę, czy też nie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej! Melduję, iż odpowiedziałam na twoją nominację do LBA. Może nie do końca spełniam wszystkie wymogi zabawy, ale cieszyłam się, że mogłam odpowiedzieć na twoje pytania.

    Zapraszam cię na nowy adres bloga:
    http://zaczytana-i.blogspot.com/
    Tam znajdziesz notkę z odpowiedziami.

    Pozdrawiam, Katia

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoja recenzja jest drugą jaką czytam dotyczącą tej książki i coraz bardziej się do niej przekonuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz to koniecznie napisz, jak się podobała. ;)

      Usuń
  21. Czytałam "7 razy dziś" tej autorki i było świetne, przynajmniej według mnie, ponieważ ta książka jest dosyć kontrowersyjna.
    Nie zabrałam się jeszcze za "Panikę" ale zakupiłam i jestem ciekawa moich odczuć :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam "Delirium" kilka lat temu, zaraz po wydaniu, i absolutnie uwielbiałam tę książkę. "Panika" czeka na półce, ale tematyka rzeczywiście nie wydaje się taka interesująca (w porównaniu do tamtej serii). No cóż, zobaczymy, czy było warto ją zdobywać :P

    Pozdrawiam, http://seekerofthebooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.