środa, 20 lipca 2016

"Pewnego dnia" Emily Giffin

Tytuł oryginału: "Where We Belong"

Data wydania: 15 października 2012 r.

Kategoria: literatura piękna

Ilość stron: 480

Wydawnictwo: Otwarte

Tłumaczenie: Martyna Tomczak

Pewnie wiele słyszeliście o książkach Emily Giffin. Ostatnio o nich głośno, tym bardziej że niedawno swoją premierę miała jej kolejna książka "Pierwsza przychodzi miłość". "Pewnego dnia", to jedyna powieść tej autorki, którą przeczytałam, i właśnie oo niej będzie dzisiejszy post. Zapraszam na recenzję! 


"Chyba chodzi mi po prostu o to, że życie szybko mija. Coraz szybciej. Czasem zapominam, jaka jest pora roku albo nawet który jest rok. Więc najważniejsze jest wykorzystywanie tego co nam dane. Podejmowanie najlepszych możliwych decyzji. I radość z krótkich chwil, które spędzamy razem."

Marianne była bardzo dobrą uczennicą, marzyła o pójściu do collegu. Pewnego dnia po imprezie u swojej koleżanki zaszła w ciążę. Nie chciała mieć dziecka, miała tyle planów. O ciąży wiedziała tylko ona i jej matka. Po narodzinach córki oddała ją do adopcji, jednak pozwoliła na to, aby córka w wieku 18 lat poznała jej adres. Dorosła już Marianne pracowała jako producentka filmowa, miała świetnego, kochającego chłopaka. Pewnego dnia do drzwi Marianne zapukała nastoletnia dziewczyna, kobieta odrazu wiedziała kim jest, wiedziała, że Kirby jest jej córką. 
Jak potoczą się losy kobiet?
Czy znajdą wspólny język?

"Żyj i daj żyć innym."

Książka mówi o życiowych decyzjach, które na zawsze mogą nas zmienić. Nawiązuje do życia codziennego, jak wiemy, w naszych czasach dochodzi do wielu adopcji. Dzięki powieści, możemy się dowiedzieć co czuje nie tylko matka, ale i córka. Scenariusze tych bohaterów często są spotykane w życiu codziennym. Książka nawiązuje także do miłości, tęsknoty i przywiązania. 

Książka nie jest jakaś porywająca, zmusza do refleksji, ale chwilami jest nudna. Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego i wzruszającego to polecam. Książka Emily Giffin nie wywołała we mnie większych emocji. Postacie są sympatyczne, raczej każdego z bohaterów da się polubić. Ciekawe jest to, że jest napisana z perspektywy Kirby i Marianne na przemian. Szybko się ją czyta. Można znaleźć w niej wiele pięknych cytatów, które mogą stać się przewodnikami w naszym dalszym życiu.

Moja ocena: mocne 6/10

Kochani!
Teraz będę rzadziej dodawać posty i recenzje, ale to nadrobię. :D 
Pozdrawiam :)

22 komentarze:

  1. Hej, przykro mi z powodu ręki. W wakacje to jeszcze pół biedy... Czytałam tylko jedną książkę Emily Griffin, ale nie pamiętam tytułu. Chyba o dziewczynie co się zakochała w ojcu swojej przyjaciółki. Jakoś nie zrobiła na mnie szczególnych wrażeń, więc tej pani powiem już: Dziękuję...

    Pozdrawiam, Katia (zaczytana-i.piszecomysle.pl)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę, z tą ręką to przykra sprawa, jeśli wrócą upały, to może być ciężko. ;/
    A co do książki, to czytałam już wiele recenzji powieści pani Giffin i były one różnorodne, jednak każdy zwracał właśnie uwagę na to, że poruszają one ważne, życiowe tematy. Dlatego nie wiem, czy jestem jak na razie przygotowana na taką historię. Może kiedyś. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  3. Przykro mi z powodu ręki :( Mam nadzieje że szybko wydobrzejesz :*** Za książkę zamierzam się zabrać bo naprawdę opis mnie zaciekawił <3
    Pozdrawiam cieplutko
    Nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki o problemach, ważnych życiowych sprawach jakoś do mnie nie przemawia :(
    Zdrowiej szybko :D
    Pozdrawiam serdecznie, Ami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykra sprawa z tą ręką. Co ty robiłaś?
    Co do recenzji to dobrze ją napisałaś. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki i na razie nie zamierzam.
    Pozdrawiam.
    krainamoliksiazkowych. blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś sięgnę po tę książkę, ale na razie mam mnóstwo innych do przeczytania ;)
    Współczuję z powodu ręki... nie chciałam dokładać ci pisania, ale nominowałam cię do LBA. Jeśli masz ochotę odpowiedz jak z ręką będzie lepiej ;)
    http://otwarte-wrota.blogspot.com/2016/07/liebster-blog-award.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oczywiście odpowiem na LBA. :)

      Usuń
  7. Jej! To współczuję Ci tej ręki. W upały będzie najgorzej. A propo książki, to raczej do mnie nie przemawia. Na razie niestety odstawię ją na bok, ale dzięki za recenzję ;v
    Pozdrawiam, Martyna :*
    https://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka czeka na mojej półce już naprawdę długo, ale czuję, że już niebawem muszę się nią zająć ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  9. UUU, z tą ręką masz przechlapane. Zwłaszcza wakacje :( Ale nie martw się na pewno wszystko będzie okej, trzymam kciuki za dobre samopoczucie :) O książce chyba jeszcze nie słyszałam, ale może kiedyś ją przeczytam :)
    Ps. Może dodasz gadżet obserwujący, bo chyba go nie masz chyba, że jestem ślepa co jest dość prawdopodobne, ale z chęcią zaobserwowała bym twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam :D Dziękuję i pozdrawiam. ;)

      Usuń
  10. Nie czytałam jak na razie żadnej książki tej autorki, a jak na razie nawet nie zamierzam, bo mam bardzo napiętą listę na wakacje :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam wiele dobrego o tej autorce, ale jeszcze nic nie nabyłam jej autorstwa. Zobaczymy jak to będzie w przyszłości :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.