środa, 17 sierpnia 2016

"Cuda z nieba" recenzja filmu

Hej Kochani!
Obiecywałam Wam zrecenzować jeden film z tej piątki z soboty. Z Waszych komentarzy wynika, że prawie nikt nie słyszał o filmie "Cuda z nieba", który tak wychwalam. Jest to film oparty na faktach, do którego obejrzenia zachęcam każdego. :)
Zapraszam do mojej pierwszej recenzji filmu!

"Zawsze wierzyliśmy w cuda, przynajmniej w teorii. „Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych” – mówiono nam, a raz na wiele, wiele lat słyszałam o czymś zupełnie nieprawdopodobnym, co rozwiewało ludzkie lęki. A teraz trzymam taki cud we własnych rękach."

Rodzina, mama Christi, trzy urocze córki oraz tata, ambitny weterynarz, który na farmie założył klinikę dla zwierząt mieszkają w Teksasie. Rodzina jest bardzo wierząca, żyją zgodnie z przykazaniami, co niedziele chodzą na nabożeństwo wspólnotowe, którym przewodniczy pastor. Wszystko się zmienia gdy ich córeczka Annabelle zapada na gastryczną nieuleczalną i śmiertelną chorobę, która powoduje wielki ból.


W rodzinie Beamów momentalnie pojawiają się pytania "Gdzie jest Bóg? Czemu nasze dziecko cierpi?". Christi chce tylko uratować córeczkę, jedzie z nią do Bostonu i cudem udaje jej się dostać do znanego na całym świecie lekarza, który może pomóc jej córce. Jak się okazuje nawet on nie może pomóc w walce z tą chorobą, może jedynie złagodzić odrobinę ból.

„Chcę iść do nieba, by już nie bolało”

Chciałabym zdradzić Wam jeszcze więcej, ale nie chcę wam za dużo spojlerować i tak już trochę tego zrobiłam. Pisząc tą recenzję przypomina mi się cały film i łzy napływają same do oczu. Kiedy oglądałam go z przyjaciółmi, płakał każdy. Tyle cierpienia w tak małej dziewczynce...





Film jest dla każdego. Nie ważne czy jest się wierzącym, czy też nie. Po prostu warto go obejrzeć nawet dlatego, aby widzieć, że w ludziach jest nie tylko zło, ale i dobro. Mimo to film pogłębia wiarę. Pięknie jest w nim przedstawiona miłość rodziny. Wzruszamy się przy nim do łez. Pamiętajmy, że ten film to prawdziwe wydarzenie z realnego życia.

Pokochałam ten film, więcej możecie zobaczyć w zwiastunie, ja nie chcę ujawniać wszystkich szczegółów. Naprawdę zachęcam do obejrzenia. Dzięki niemu, możemy uwierzyć w cuda, w dobroć i miłość.



Reżyseria: Patricia Riggen
Scenariusz: Randy Brown
Gatunek: Dramat
Produkcja: USA
Premiera: 27 marca 2016 (Polska)
   
A Wy go oglądaliście?
Zamierzacie go obejrzeć?

20 komentarzy:

  1. Wydaje mi się że już kiedyś oglądałam ten film, fabuła jest znajoma. Tam na początku napisałaś 'bul' troszkę się pomylilas :) i nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale napisałaś ze nie chcesz spojelerowac a na samym początku napisałaś że doprowadzi do śmierci czyli że to dziecko umrze?

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zwrócenie uwagi na błędy. Nie, chodziło mi o to, że ta choroba jest zawsze śmiertelna, trochę to poprawiłam, bo rzeczywiście można to różnie zrozumieć. :)

      Usuń
  2. hmmm ja bym obejrzal film bo tego typu sprawy mnie interesuja :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zainteresował mnie ten film. Chętnie go obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie dla mnie, bo za dużo bym płakała. Ciężko jest mi patrzeć na cierpienie małych dzieci. ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie oglądałam i nieszczególnie mam ochotę :(
    Mamy dość różne gusta - tak zauważyłam XD
    Tak czy siak, ładnie opowiedziałaś o filmie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć :)
    Nominowałam Cię do LBA :)
    Zapraszam do mnie po pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio natknęłam się na stronę z tym filmem i tak się zastanawiałam, czy jest warty obejrzenia.
    Film, w którym się płacze - nie dla mnie :D
    Albo mnie nie wzruszy albo będę wyła jak bóbr :D
    Na takie filmy musze mieć specjalny dzień.
    Jednak tytuł zapiszę :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    I przy okazji zapraszam na wydarzenie konkursowe, oczywiście książkowe :D
    https://www.facebook.com/events/1046947058721737/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądałam jeszcze tego filmu, ale może w weekend uda mi się obejrzeć :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie oglądałam, chociaż słyszałam o tym filmie. I z chęcią go obejrzę, ale muszę poczekać na dzień, w którym naprawdę będę miała ochotę popłakać, skoro piszesz, że wywołuje dużo łez. Fajnie, że go zrecenzowałaś, dopiszę go sobie do swojej listy :)

    Pozdrawiam, obserwuję i serdecznie zapraszam na swojego bloga z recenzjami. Dopiero zaczynam, więc miło byłoby zdobyć nowych czytelników :)

    www.planeta-recenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, dziękuję, na pewno wpadnę.

      Usuń
  10. Dzięki za polecenie. Mimo, że to raczej nie mój typ filmów, ostatnio trafiłam na same badziewia... Nie mogę obiecać, że obejrzę, ale bardzo mnie zainteresowałaś :)
    Pozdrawiam ^^
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.