wtorek, 9 sierpnia 2016

"Oddam ci słońce" Jandy Nelson




Tytuł oryginału: "I will give you the sun"
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Kategoria: literatura młodzieżowa
Ilość stron: 374
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Czytałam: około 2 tygodni



Hej Kochani!
Dziś zapraszam na recenzję "Oddam ci słońce". Dlaczego do niej zajrzałam? Chciałam już kupić ją od poprzednich wakacji, kiedy wygrałam gadżety od Moondrive, za które bardzo dziękuję, które związane są właśnie z tą książką, potem pojawiła się jeszcze promocja na Znaku. Przyznam, że na początku myślałam "co ludzie w niej widzą", ale szybko się przekonałam co.

"- Dasz mi ten rysunek? (...)
- Jak dasz mi słońce, gwiazdy, oceany i wszystkie drzewa, może się zastanowię - mówię, wiedząc, że się nie zgodzi. Wie, jak strasznie chciałbym mieć słońce i drzewa. Dzielimy świat między siebie, od kiedy skończyliśmy pięć lat. Idę na całość: po raz pierwszy władza nad światem jest w moim zasięgu. 
- Noah, żartujesz chyba - mówi, prostując się. Wkurza mnie to, jaka jest wysoka. Jakby ją ktoś rozciągnął przez noc. - Wtedy zostałyby mi tylko kwiaty. (...)
- Okej - ciągnie. - Drzewa, gwiazdy, oceany. Dobra. 
- I słońce, Jude. 
- No dobra - mówi, co mnie kompletnie zdumiewa. - Dam ci słońce."


Noah to cichy, nieśmiały nastolatek, urodzony malarz. Lubi przebywać w samotności. Wszystko co widzi potrafi namalować z nadzwyczajną lekkością i wyobraźnią. Cały świat traktuje jak płótno. We wszystkim widzi obrazy. Pragnie pójść do szkoły artystycznej CSA. Jude to jego siostra bliźniaczka. Jest zupełnie inna. Buntowniczka, każdą wolną chwilę spędza z przyjaciółmi. Nadzwyczaj odważna. Jest bardzo przesądna, korzysta z biblii swojej babci. Stosuje się do niej w każdej sytuacji. Kiedyś to rodzeństwo było nierozłączne. Było jednością. Kiedyś... Czy jeszcze się połączą i będzie tak jak kiedyś?

Książka mówi o miłości, zaufaniu i o tym, jak kłamstwo może wywrócić życie do góry nogami. Jest poruszony temat homoseksualizmu oraz tolerancji. Pani Nelson świetnie przedstawiła dorastanie nastolatków i problemy z jakimi muszą żyć.

"Czasem człowiekowi wydaje się, że coś wie, wie na pewno, a potem się okazuje, że nie wie nic."

Napisałam tak krótko opis tej książki, bo tak naprawdę wszystko się w niej łączy, za dużo byłoby spojlerów gdybym go bardziej rozwinęła. Na początku, jak pisałam wcześniej, zastanawiałam się "co ludzie w niej widzą". Spotykałam się również z tematami, które mnie mniej interesują. Ale im dalej ją czytałam, tym bardziej byłam pewna, że naprawdę jest świetna. Pani Jandy tak potrafiła wykreować świat, że chwilami chciało się płakać, chwilami śmiać. Ona nie pisała tej książki, ona malowała słowami...

Jeśli chodzi o postacie, są bardzo dobrze wykreowane. Można zobaczyć postacie Noaha i Jude, jak i świat wokół rodzeństwa. Czy polubiłam głównych bohaterów? U mnie było to bardzo zawiłe. Raz pokochałam postać a zaraz jej nienawidziłam. Wydawali mi się dość dziwni, Noah wszystko widział jak obraz, a jego siostra tak przesądna, wszędzie nosiła ze sobą cebulę. Powiem szczerze, że chwilami trochę mnie to denerwowało. Dopiero na koniec miałam pewne refleksje i pokochałam bohaterów.

"Musisz dostrzec cuda, żeby zdarzały się cuda."

Okładka jest śliczna, barwna i wakacyjna. Cieszę się, że nie mamy tej zagranicznej. Jest pisana w pierwszej osobie, na przemian przez Noaha i Jude. Jest jedna różnica, Noah mówi historię sprzed dwóch i trzech lat, a Jude o teraźniejszości, czyli kiedy mieli po szesnaście lat. Oboje mówią w czasie teraźniejszym.

"Bądź sobą. Wszyscy inni są już zajęci."

Reasumując. Książka mi się bardzo podobała, długo ją czytałam przez brak czasu. Nie brak tam miłości, jak i zaskoczenia z biegu akcji. Ta książka uczy. Polecam każdemu. 
Moja ocena: 9/10
Pozdrawiam!

34 komentarze:

  1. Doczekałam się recenzji :D
    Fajnie, że się podobało, aczkolwiek ja aż tak pozytywnych wrażeń nie mam po tej książce. O ile pamiętam to oceniłam ją 7/10. Miejscami była nudnawa.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę iryrowały główne postacie. Ale koniec się zrehabilitował. ;)

      Usuń
  2. Mam tę książkę w planach. Jestem ciekawa czy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ona nie pisała tej książki, ona malowała słowami"-zgadzam się z tym zdaniem w stu procentach. Wielką zaletą tej książki jest właśnie wspaniały, malowniczy styl pisania Jandy Nelson. Uwielbiam tą powieść. Recenzja bardzo dobra!!! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta okładka to po prostu cudo! Zawał *0*
    Książka wydaje się być na prawdę ciekawa, przynajmniej tak ją opisałaś :D
    Jak na razie nie mam możliwości przeczytania jej - ale w niedalekiej przyszłości na pewno sięgnę po tę pozycję :D
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele słyszałam o tej książce i dlaczego ja jeszcze jej nie mam.A okładka cudowna *.* Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę muszę przeczytać jeszcze w tym lub następnym miesiącu, ponieważ zbieram się do niej od dawna, a leży u mnie na półce :D
    Cieszę się, że Ci się podobała!
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. ;)

      Usuń
  7. Słyszałam już tyle dobrych opinii, że teraz chybanaprawdę nie mogę nie przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. kolejna co sie zachwyca a ja nie potrafie sie przekonac :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. kolejna co sie zachwyca a ja nie potrafie sie przekonac :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja Ci zazdroszczę, że zdążyłaś ją złapać na promocji w Znaku! :D Mi się niestety nie udało, bo za każdym razem za późno brałam się do kupowania. Udało mi się za to złapać tam parę innych książek, a na "Oddam Ci słońce" nadal czatuję, a po Twojej recenzji z jeszcze większą niecierpliwością! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na półce i przeczytam, ale czasu mało ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. O książce słyszałam i jakoś mnie nie zachęciła. Jednak po Twojej recenzji myślę, że się może skuszę :)
    Pozdrawiam Alice

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka była dla mnie świetna i podajże koło roku temu pisałam tez jej recenzję :) Styl autorki bardzo mi pasował i jest to książka, do której wracam po cytaty itd :)
    Pozdrawiam!
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka godna uwagi, ale to Noah zyskał moją sympatię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętam ja moi znajomi strasznie zachwalali tą książkę. A szczególnie tą okładkę. Według mnie jest uroocza <3
    Bardzo lubię książki, w których postacie są dobrze wykreowane przez co możemy sobie ich wyobrazić. Hmm, szczerze? Kiedyś sięgnę, na razie i tak mam spory stosik do przeczytania.
    Pozdrówka! :*
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam ją dość dawno tematu, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała po skończeniu, a później już trochę mniej :) Jednak bardzo miło czyta się tą recenzję, bo nie spoilerowałaś, a w tej książce naprawdę o to łatwo :) Piękne metafora "Ona nie pisała tej książki, ona malowała słowami..." aż kilka razy ją czytałam i stwierdziłam, że masz całkowitą rację ;)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  17. A była ostatnio na przecenie w znaku i jej nie kupiłam :/
    Zapowiada się świetnie i będę musiała ją kupić :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiałam się nad tą książką, ale po przeczytaniu Twojej opinii, myślę, że kupię ją przy najbliższej okazji :D

    Nominowała Cię do LBA, szczegóły tutaj: http://natalia-book-blood-princess.blogspot.com/2016/08/co-po-co-jak-czyli-libster-blog-award.html

    Buziaki :*

    Book-Blood Princess

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.