piątek, 12 sierpnia 2016

"Pax. Pal przekleństwa"



Data wydania: 6 maja 2015
Kategoria: literatura młodzieżowa
Ilość stron: 150
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Magdalena Landowska
Czytałam: 2 dni

"Pax. Pal przekleństwa" to dzieło dwóch autorek zupełnie od siebie innych. Pani Larsson jest autorką powieści kryminalnych a Ingela Korsell wręcz przeciwnie, autorka książek dla dzieci i młodzieży. Co może powstać po zetknięciu ze sobą różnych gatunków literackich, różnych jak ogień i woda? Właśnie seria "Pax" pełna zaskoczenia i emocji.

"Pax. Pal przekleństwa" opowiada o dwóch młodych braciach, którzy zostali wybrani do tego, aby strzec cennej biblioteki oraz chronić miasto Mariefred i cały świat. Viggo oraz Arlik pochodzą z patologicznej rodziny, ich matka rzadko bywała w domu. Przerzucani są od jednej rodziny do drugiej. Kiedy natrafiają na normalną rodzinę i miejsce na Ziemi okazuje się, że nie jest tam wcale normalnie. W Mariefred dzieją się nadprzyrodzone rzeczy. Jak się okazuje zostali wybrani do ochrony biblioteki pod wzgórzem kościoła. Starzy strażnicy biblioteki obawiają się, że tak młodzi nastolatkowie nie zdołają sprostać zadaniu. Strażnicy wystawiają ich na próbę. Czy młodzi wojownicy podołają zadaniu?
Niżej macie zwiastun serii.


Jeśli chodzi o głównych bohaterów nie potrafię określić, którego z nich bardziej wolę. Obaj się kochają i bronią nawzajem. Jedyną postacią za którą nie przepadam jest  starsza strażniczka, wątpi w chłopców i nie robi sobie zbyt wielkich nadziei. 

Od strony graficznej jest świetna. Ma twardą oprawę, na początku są przedstawione główne postacie. Najlepsze jest to, że w książce jest mapa miasta Mariefred, dzięki niej, wiemy w którym miejscu się znajdujemy. W środku rozdziałów możemy znaleźć rysunki wykonane przez znanego ilustratora Henrika Jonssona nawiązujące do danej akcji. Rysunki są dopracowane i estetyczne. Książka jest przejrzysta i ma sporą czcionkę. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu można ją szybko czytać. 

Okładka przypomina książkę dla chłopaka, ale wcale tak nie jest. Sama okładka szczerze mówiąc nie przyciąga szczególnie uwagi, dopiero treść... W serii jest aż dziesięć tomów, ale nie ma co się dziwić, książki są bardzo cienkie. Moim zdaniem jedyną rzeczą którą bym zmieniła byłaby właśnie zmiana jej grubość, na pewno zmieściłoby się w jednej więcej tomów.

Świetna pozycja. Balansuje od horroru dla nastolatków po fantastykę i kryminał. Czyta ją się bardzo sprawnie i szybko. Można zakończyć tę powieść jednym tchem. Autorki świetnie współgrały i trzymały w napięciu do końca. W tej książce można znaleźć wszystko, od zwykłych ludzi po potwory. To nie jest zwykła książka dla nastolatków, to książka dla ludzi poszukujących akcji i miłośników zimnych dreszczy.

Książka bardzo mi się podobała. Przyznam, że nie gustuję w fantastyce, ale ona mnie wręcz porwała. Tam nie ma przewidywalnych akcji. Cały czas trzyma nas w napięciu. Jestem pewna, że nie poprzestanę na pierwszym tomie tej serii.

A Wy już czytaliście?
Macie ochotę na przygodę z serią "Pax"?
Pozdrawiam!
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Media Rodzina

8 komentarzy:

  1. Jak sama historia aż tak mnie nie przyciągnęła, tak ilustracje a i owszem! Naprawdę pięknie wydana książka. ;) Tylko czy ja dobrze zobaczyłam w zwiastunie - aż 10 części? Trochę za dużo, jak dla mnie ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, 10. Jakby były grubsze zapewne byłoby ich mniej. ;)

      Usuń
  2. Książki nie należą do najgrubszych, więc pewnie czyta się je migiem :D
    Już wcześniej słyszałam o tej książce i bardzo mnie zaciekawiła - a teraz, kiedy napisałaś że autorki są wyrwane z dwóch całkowicie innych bajek - tym bardziej chcę to przeczytać! :D
    Poza tym, te ilustracje *0*
    Jestem cholernym wzrokowcem XD
    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, czy nie jestem za stara na taką książkę. Ale nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest głównie dla nastolatków, ale to nie ogranicza dorosłych. ;D

      Usuń
  4. Asę Larsson znam z kryminałów i wciąż nie mogę uwierzyć, że pisze książki dla dzieci. (Już na innym blogu to pisałam)
    Nie wydaje mi się jednak, by była to książka dla mnie.
    Pozdrawiam
    Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie każdemu pewnie by się spodobała. ;)

      Usuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.