sobota, 24 września 2016

Farminkowo

 Hej Kochani!
Powracam po długiej przerwie. Wiem, że zaniedbałam swój blog i Wasze, ale mam tak dużo nauki, że się nie wyrabiam. Nie chcę zawalać nauki pisząc na blogu, a jednocześnie nie chcę go usuwać. Miejcie więc świadomość, że zaniedbuję bloga nie z lenistwa, ale z nadmiaru obowiązków. I nie mówię, że to nie będzie się powtarzać, bo będzie, postaram się w wolnym czasie dodawać posty, ale wolnego czasu mam naprawdę niewiele.

Jednocześnie chcę się pochwalić, że nawiązałam swoją pierwszą współpracę z wydawnictwem Wymownia. Z czego jestem bardzo zadowolona, a teraz coś o ich ebooku.



"Farminkowo. Angielski dla dzieci. Ćwiczenia do wydruku" to świetny prezent dla młodszego rodzeństwa, czy dziecka. Są to ćwiczenia dla najmłodszych, dzieciaków, które zaczynają swoją przygodę z językiem angielskim. Zawiera proste zadania, kolorowanki, pisanie po szlaczkach. Ebook przedstawia najprostsze zadania z angielskiego, takie ja liczenie, dodawanie końcówki "s" przy liczbie mnogiej rzeczowników, ale i nazwy zwierząt. Zachęcam do kupowania tego ebooka pani Barbary Cielińskiej. Kupowanie to za dużo powiedziane. Tą dziesięcio stronicową książeczkę możecie zamówić za darmo a następnie wydrukować. Ebooków z serii Farminkowo jest jeszcze więcej. "Angielski dla dzieci" przygotowuje dzieciaki do poznania świata bohaterów z następnych serii.

Mnie ebook bardzo się podobał. Zachęcam do zaglądania. :)

"Angielski dla dzieci. Farminkowo. Kuuuaks!" to kolejny ebook z serii Farminkowo. Ukazane są przygody zwierzątka, które było zbyt leniwe. Zamiast chodzić, turlało się, zamiast pływać, unosiło się na wodzie jak balon. Wiele zachowań jest zabawnych dla czytelnika, ale mniej dla zwierzątka, które ponosi karę za lenistwo.

"Tak się jednak dzieje, gdy nie robimy zupełnie nic-inni turlają nas tam, gdzie im się podoba"

Opowiadanie ma wartość wychowawczą i przesłaniową. Zawiera wierszyki napisane w języku angielskim, które przez zachowania zwierząt są przetłumaczane na język polski. W tym opowiadaniu nie tylko zwierzęta mogą mówić, ale i rośliny.

Książka przekazana jest głównie dla dzieci od czterech do ośmiu lat. Warto do niej zajrzeć, bo mimo, że ja lat mam trochę więcej, miło wspominam te opowiadanie.

Na koniec każdego opowiadania są kolorowanki dla najmłodszych. :)


Pozdrawiam i polecam!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Wymownia

22 komentarze:

  1. Gratulacje z powodu nawiązania współpracy! Te książeczki dla dzieci wyglądają naprawdę zachęcająco :)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, taka książeczka myślę, że będzie dobrym wyborem dla najmłodszych. Teraz trzeba się uczyć angielskim od (urodzenia xD) kilku lat.
    Pozdrawiam! :)
    Matrix25
    http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, bez angielskiego jest ciężko.

      Usuń
  3. Gratuluję nawiązania współpracy :)
    A może i moim braciom kupię takie cudeńka? Znaczy jednemu - drugi nie umie mówić XD Skoro piszesz, że dla czterolatka byłby to dobry wybór... :) Pomyślę, pomyślę - ale jestem na tak :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam książki dla dzieci, są cudne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie za duża jestem już na takie książki, ale dla młodszych to faktycznie może być przyjemny sposób nauki języka obcego. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I już mam pomysł na prezent, ciekawie i z pomysłem, a także edukacyjnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też powoli już nie wyrabiam, ale uparcie prę do przodu :D
    Fajna współpraca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie to narpawde wyglada :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedy nowy post kochana?:):*
    Zaglądam tu i zaglądam i ciągle pusto;)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.