sobota, 12 listopada 2016

"Bez słów" Mia Sheridan

"Przyniosłeś ciszę,
najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam,
bo cisza była tam, gdzie byłeś ty.
A teraz zabrałeś ją ze sobą.
I wszystkie hałasy, wszystkie dźwięki świata
nie są na tyle głośne, żeby przebić się przez ból złamanego serca.
Patrzę w gwiazdy, wieczne i niezmierzone, i szepczę:
wróć do mnie,
wróć do mnie,
wróć."



Tytuł oryginału: Archer's Voice
Data wydania: 30 marca 2016
Liczba stron: 384
Kategoria: romans
Tłumaczenia: Martyna Tomczak


Mia Sheridan to autorka pięknych historii miłosnych takich jak "Bez winy" czy cyklu "A Sign of Love". W ostatnim czasie zdobyła tytuł Bestseller Author New York Times, USA Today, a Wall Street Journal. Jej pasją jest tworzenie miłosnych historii o ludziach, którzy są sobie przeznaczeni.


Bree ucieka od przeszłości. Poszukuje dla siebie miejsca po tragedii, która ją spotkała. Zatrzymuje się w małym miasteczku turystycznym, w którym kupuje dom. Tam poznaje nieziemsko przystojnego Archera, którego nikt nie dostrzega, żyje samotnie w lesie i unika ludzi. Archer od momentu, kiedy Bree spotkała go po raz pierwszy przyciąga jej uwagę. Po jakimś czasie okazuje się, że tych dwoje coś łączy, nie tylko przeżycia, które zniszczyły im życie. Oboje są dla siebie przeznaczeni. Jednak czy miłość pokona tyle przeszkód?

"Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?"

Archer to zagubiony, młody mężczyzna, który ucieka od ludzi i cywilizacji. Mimo, że jest przystojny i powaliłby na kolana nie jedną dziewczynę nie nawiązuje z nikim kontaktów dopóki nie pojawia się Bree. Młoda, czuła, ciepła osoba. Na swojej drodze spotyka wielu adoratorów, ze względu na swoją urodę. Dlaczego więc jej uwagę przyciąga samotnik, który nigdy nie miał dziewczyny a w dodatku nie może mówić? 

"Od kiedy go poznałam, uświadomiłam sobie, jak wielu fantastycznych rzeczy na co dzień nie dostrzegamy - a wystarczyłoby na chwilę zamilknąć, zamiast wciąż napawać się brzmieniem własnego głosu."

Na tę książkę miałam już od jakiegoś czasu chrapkę. Kupiłam ją w promocji na Znaku. "Bez słów" to połączenie elementów erotyku (którego nie lubię) z romansem.  Ale mimo tego bardzo mi się podobała. Autorka wspaniale potrafiła zagrać na emocjach. Pokazała, że niepełnosprawność nie jest żadną przeszkodą. Miło było patrzeć jak Archer z bezbronnego chłopaczka wyrósł na pewnego siebie mężczyznę. Trudności potrafią łączyć. Czasem jest w naszym życiu ktoś, na którego nie zwracamy uwagi, którego wręcz unikamy, ale z biegiem czasu okazuje się, jakiej miłości od nas potrzebowała ta osoba, taką osobą był właśnie Archer. Archer powoli zatraca się w miłości i stopniowo ujawnia mrok swojej przeszłości. 

"Skrzywdzeni ludzie zachowują się tak, jak się zachowują, bo nie wierzą, że na świecie istnieje dobro. Ponieważ sami nigdy go nie zaznali."

Książka pełna jest wzruszenia i współczucia. Przy niej można wylać wiele łez. Pokazuje ile czasem trzeba przejść aby dojść do celu. Postacie były może odrobinę przesłodzone na początku, ale potem akcja nabrała większego tempa. Książka ukazuje to, że nie trzeba mówić, aby się porozumieć i zakochać. W miłości tych dwoje rozumie się bez słów idealnie z sobą współgrając.


Książka napisana jest w pierwszej osobie. O życiu głównie opowiada Bree ale są rozdziały,  w których wypowiada się Archer. Książka jest napisana lekkim stylem, ale ma w sobie przesłanie. Jeśli chcesz się wzruszyć i mieć kaca książkowego to książka idealna dla Ciebie.

Moja ocena to 9/10

30 komentarzy:

  1. Wpis dobry, ciekawa recenzja, ale kolory bloga przeszkadzają w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością Mii Sheridan, ale ostatnio jest tak głośno o "Bez słów", że poczułam, iż sama muszę się przekonać o co tyle szumu. Książkę zamierzam przeczytać w przyszłym miesiącu, choć ten romans połączony z erotyką trochę średnio mi się podoba. No ale zaryzykuje i zobaczę! A nuż mi się spodoba!
    Pozdrawiam serdecznie!

    bookmania46.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wczoraj ją właśnie skończyłam czytać, podobała mi się, dlatego z chęcią sięgnę po inne książki autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo polubiłam tę książkę, ale pierwsza połowa trochę mnie nużyła. :/ Dopiero później zaczęło coś ciekawego się dziać i emocje uhh, sięgały zenitu! Pozdrawiam
    Osobliwe Delirium

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Mii Sheridan. W planach mam "Bez winy", ale chyba ujmę w nich również "Bez słów", bo zapowiada się naprawdę ciekawa lektura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz "Bez winy" to koniecznie mnie powiadom jak emocje. :)

      Usuń
  6. Nie przeczytałam jeszcze tej książki, a już wzbudza we mnie wiele emocji. Z jednej strony bardzo mnie ciekawi, ale z drugiej trochę się jej obawiam. ;/ I sama nie wiem, czy w końcu po nią sięgnę. Chyba pozostawię to losowi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz pewności to jest to dobre rozwiązanie

      Usuń
  7. Nie czytałam, opinii słyszałam wiele, jedne lepsze, drugie gorsze, ale może kiedyś ją dorwę i przeczytam. Mogę ci polecić jedną książkę, "Powietrze, którym oddycham", podobna do tej, też można wylać wiele łez :)
    Pozdrawiam,
    bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzięki, na pewno o niej pomyślę. ;)

      Usuń
  8. Nie przepadam za tego typu książkami, ale polecę koleżance :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka jakoś specjalnie mnie nie ciekawi :/ Ostatnio jest dość duży szum w okół tej książki, a i jakoś za tym gatunkiem zbytnio nie przepadam. Rzadko czytam młodzieżówki/obyczajówki, ale jak już to robię to wolę takie które są z przekazem itp. Dlatego po ta książkę w najbliższym czasie raczej nie sięgnę, ale w przyszłości, kto wie :) I cieszę się, że tobie się podobała :D
    Buziaki :*
    pomiedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale myślę, że jeżeli trafię kiedyś na nią, to zdecyduję się właśnie na "Bez słów", oby mi się spodobała, bo nienawidzę romansów i obyczajówek xD
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to nie wiem czy by Ci podpasowała. :)

      Usuń
  11. Ja z niecierpliwością czekam aż znajdę czas dla całej tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz resztę to koniecznie zrecenzuj.

      Usuń
  12. Nie przepadam za książkami przy których mam płakać,
    ogólnie rzadko płaczę :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem typową beksą, zazdroszczę. <3

      Usuń
  13. mia juz mam przeczytana dwa tomy wiec wiec czego sie spodziewaac a recenzja mowi za siebie czyli... czekam i czytacm :D pozdrawiam!: )

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię twórczość Sheridan, chociaż jej najnowsze "Bez winy" zawiodło mnie. Niemniej "Bez słów" zapowiada się znacznie lepiej, więc rozejrzę się za tym tytułem w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej autorki, ale po ksiazke chetnie sięgne. Wydaje sie ciekawa, moze mnie zainteresuje :)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.