wtorek, 2 maja 2017

Był sobie pies

Myśleliście kiedyś o tym, co myśli Wasz czworonożny przyjaciel? Zadawaliście sobie pytanie "Czy jest szczęśliwy?" "Co lubi?" "Był sobie pies" to książka o miłości, przyjaźni i wierności. Perspektywa psa pokazuje nam zupełnie inny świat.

Tytuł oryginału: "A Dog's Purpose: A Novel for Humans"
Data wydania: 15 lutego 2017
Liczba stron: 392
Autor: W Bruce Cameron

Bailey rodzi się jako mała puchata kuleczka. Odkrywa życie po kawałku. Jest niekochanym, bezdomnym kundlem. Traci swoje życie i nagle... odradza się. Jest zupełnie innym psiakiem, słodkim labradorem. Odnajduje prawdziwą miłość w kochającym domu, w objęciach kochającego Ethana. Odkrywa swoje przeznaczenie, ma budzić w ludziach miłość. Jednak kiedyś musi nadejść koniec życia. Jednak to nie koniec. Bailey znowu się odradza. Niesie pomoc. Zawsze jest potrzebnym psiakiem. Ma do spełnienia swoją misję.

Ta powieść pokazuje, że miłość nie zna granic. Każdy ma w życiu misję, którą trzeba wypełnić.

"...(przeznaczenie) Zaprowadziło wprost do chłopca, a kochanie go i mieszkanie z nim było sensem całego mojego życia. Od tej chwili gdy się budziliśmy, aż do momentu zaśnięcia, byliśmy nierozłączni."

Był sobie pies" to powieść, która doprowadzała mnie do skrajnych emocji. od płaczu po śmiech. Autor doskonale przedstawił jego postać. Mimo że pies odradzał się  w różnych wcieleniach, był nawet suczką, ja zawsze widziałam w nim Baileya. Pokochałam tego psiaka.

Większość książki opowiada o pobycie Baileya w domu Ethana. Doskonale ukazała mi miłość tego słodziaka. Chwilami chciałam go przytulić. Po przeczytaniu uświadomiłam sobie, że ta książka nie ma na celu przedstawiania życia psa i nie jest głupią historyjką. Zachęca nas do tego, aby uwierzyć w miłość wiedząc, że każdy ma prawo do miłości. Nie ważne, czy jest to człowiek, kot, czy pies. Każdego można pokochać. Mimo że Bailey był bezdomny. Miał w sobie iskry miłości. Autor pokazał nam go w różnych wcieleniach abyśmy zobaczyli przyjaciela w każdej istocie. Ta książka pomogła mi też docenić mojego psiaka, którego kocham z całego serducha. Pokazała, że pies nie jest czymś, czemu wystarczy dać jeść, pogłaskać raz dziennie. Pies jest przyjacielem, który nigdy o nas nie zapomni. Choćby był tysiące kilometrów od nas, kocha nas i jesteśmy w jego sercu. Choćby każdy się od nas odwrócił on zawsze będzie przy nas. Chociaż nie potrafi mówić darzy największą miłością. Może to jest dziwne, ale po przeczytaniu tej opowieści zmieniłam swoje podejście do świata, do zwierząt, zaczęłam poświęcać im więcej czasu. 

"Nie ma możliwości porażki, jeżeli sukces zależy wyłącznie od większego wysiłku."

Każdy chce być kochany i może, ale musi dać więcej miłości od siebie. Minęło dwa miesiące odkąd przeczytałam historię tego słodkiego psiaka i wciąż o niej myślę, o jej przesłaniu...

"Byłem psem, którego jedynym sensem życia było towarzyszenie i służba ludziom. Teraz odcięty od nich, czułem się, jakbym dryfował po nieznanych wodach. Nie miałem celu, przeznaczenia, nadziei."

Jeśli macie zamiar obejrzeć film, to proponuję dopiero po książce, po dwudziestu minutach wyłączyłam go, nie przypadł mi do gustu. Nie był odzwierciedleniem książki. Wiele wątków zostało pominiętych. Najdziwniejsze jest to, że przed ekranizacją nie słyszałam o tej książce. Nie zamierzam oglądać filmu, wystarczy mi książka, która myślę, że w pewnym stopniu odmieniła moje życie i patrzenie na świat. 

"Ludzie są dużo bardziej skomplikowani od psów i mają dużo ważniejszy sens życia. Ostatecznym zadaniem psa jest być przy nich, trwać u ich boku bez względu na wszystko, nieważne jak potoczy się ich życie. Teraz mogłem jedynie dać mojemu chłopcu pociechę i zapewnić, że w tych ostatnich chwilach nie jest sam, że troszczy się o niego pies, który kocha go bardziej niż cokolwiek na świecie."

A Wy macie swojego czworonożnego przyjaciela? Pochwalcie się w komentarzach.
Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. Wszędzie recenzują o tej książce a ja nadal jej nie znam -.- Chyba pora ją sobie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, przeczytaj jak najszybciej. ;)

      Usuń
  2. Mam ją na półce i już nie mogę się doczekać, kiedy się za nią zabiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tę książkę, ale film również mi się podobał.płakałam i czytając, i oglądając. teraz również inaczej patrzę na mojego kochanego pieseła <3 pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Był sobie pies" ♥♥♥ Aa ta historia jest świetna, płakałam, śmiałam się i chyba wszystkie emocje towarzyszyły mi przy tej książce, o jest już film? W takim razie zaraz przeszukam internety xD Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na książkę nie mam ochoty, ale film chętnie bym obejrzała :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi film bardzo się podobał, jednak jeśli chodzi o pomijanie kilku wątków to muszę się zgodzić. Jednak mi zarówno książka jak i film bardzo się podobały
    Pozdrawiam, books--my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo wszystko wolałam książkę :)

      Usuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.