wtorek, 4 grudnia 2018

Tania del Rio "Warren XIII i Wszystkowidzące Oko"

Po raz pierwszy (i na pewno nie ostatni) podejmę się recenzji książki skierowanej do młodszych czytelników. 

Tytuł: „Warren XIII i Wszystkowidzące oko”
Autor: Tania del Rio
Wydawnictwo: Wydawnictwo TADAM
Ilość stron: 125
Data wydania: 7 listopada 2018
Moja ocena: 8/10

Nie lubię przechodzić do tematu od razu. Chcę dowiadywać się co czytam. W ten sposób powstało pytanie — czy literatura dziecięca powstaje od dawna? — Początki literatury dziecięcej sięgają XVIII wieku a jej zalążków możemy się dopatrywać w kołysankach, wyliczankach, grach i zabawach. Nawet bajki i baśnie nie były stworzone początkowo dla młodych czytelników. Zostały zmienione i zaadaptowane tak by trafiły do dzieci i młodzieży. Uproszczono je i skrócono formę. Przed XVIII wiekiem taka literatura nie istniała, dzieci i młodzież czytali to samo co dorośli. Warto wiedzieć również, że często używamy wyrażeń „literatura dziecięca” i „literatura dla dzieci” synonimicznie. Tutaj się zatrzymajmy. 

„[...] czy książka dziecięca to książka napisana przez dzieci, czy dla dzieci? I, co najważniejsze, cóż to znaczy, że pisze się książkę „dla” dzieci? Jeśli jest napisana „dla” dzieci, to czy pozostaje książką dziecięcą, gdy czytają ją (wyłącznie) dorośli? Co z „dorosłymi” książkami czytanymi także przez dzieci – czy należą one do „literatury dziecięcej”?” 
(Lesnik-Oberstein 2005: 15)

Zagadkowe prawda? Nad tym głowią się humaniści i literaturoznawcy. Jeśli Was to zainteresowało odsyłam do eseju Macieja Skowera z 7 numeru „Gdańskiego Magazynu Humanistycznego” (http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-8be17e6a-e517-4f94-8968-c87be8239cc9/c/1_Skowera_MWB.pdf). Zachęcam do przeczytania. 

Zajmijmy się teraz pozycją: „Warren XIII i Wszystkowidzące Oko”. W opisie można przeczytać „Warren XIII i Wszystkowidzące Oko to misternie ilustrowana kopalnia łamigłówek, szyfrów i fantazyjnych wynalazków [...]”. Nie jest to do końca prawda. Nie znajdziemy tu za wiele łamigłówek i szyfrów (dokładnie jedna łamigłówka). Jest to tylko moje spostrzeżenie. W tej książce zdecydowanie nie to jest najważniejsze. Ważna jest tajemnica skrywana w murach starego hotelu. 

Bardzo ciekawa pozycja. Delikatnie mroczny klimat nasuwa mi książki z „serii niefortunnych zdarzeń”. Czytając tę książkę czuje się dreszczyk emocji. Przez chwilę mogłem znów poczuć się jak dziecko żądne przygody. Lektura zabierze młodych czytelników w świat niezwykłych przeżyć i doznań, z kolei starszym (w tym mnie) pomoże poczuć na powrót smak dzieciństwa.

Lubicie gdy ciarki przechodzą Wam po plecach, lub gdy nie możecie oderwać się od książki? Dokładnie to czeka Was przy tej lekturze. Dawno nie miałem w rękach tytułu, który jest skierowany do dzieci (mino że bardzo je lubię). Nie rozczarowałem się. 

Nie byłbym sobą gdybym nie zwrócił uwagi na piękne ilustracje Willa Staehlena. Wprowadzają one niesamowity nastrój podczas lektury. Czerwień i czerń, to kolory dominujące w ilustracji tego tomu książki. Warto wspomnieć, że to nie jest koniec przygód Worrena XIII. Czekamy obecnie na kolejne tomy. 

Wydawnictwo Tadam specjalizuje się w książkach dla młodego czytelnika. Stąd przywiązanie uwagi do każdego szczegółu, od pięknych ilustracji pobudzających kreatywność, do języka, który jest wręcz porywający. 

Coś za co wyjątkowo cenie literaturę dla najmłodszych to nie jest tylko jej walor dydaktyczny czy estetyczny. Ważna dla mnie jest prawda w nich zawarta. Książki te czyta się z ufnością i szczerością. Bije od nich prawda. Dziś pewna Pani w księgarni powiedziała mi „książki dla dzieci są prawdziwe ponieważ dzieci wyczuwają fałsz. Dorosły już jest znieczulony.” Podpisuje się pod tymi słowami. 

Polecam Warrena XIII każdemu kto chce sprawić radość sobie oraz swojemu dziecku. Za egzemplarz recenzencki dziękuje oczywiście wydawnictwu Tadam!!

Ilustratorka na dziś to Karolina Ciepielewska. Kilka słów od niej:
„Rysuję to i owo, tamto i siamto, a jak będę duża to chciałabym być ilustratorem.”
https://www.instagram.com/kc.hello/

52 komentarze:

  1. Brzmi świetnie.Sama kupiłam wczoraj książkę dla dzieci i przepadam za nimi :) Mają coś w sobie, niekiedy bardzo dosadny przekaz. Polecam całym sercem Niesamowitego Iwana :)

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka z pewnością interesująca i chętnie polecę ją mojej kuzynce.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto ;) kuzynka lubi takie książki ? ;)

      Usuń
  3. oj, wiem co kupić dzieciom przyjaciółki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest pomysł ;) Myślę że jeśli kochasz książki kup od razu dwie ;p
      Znam przypadki gdzie ludzie kupowali na prezent i wracali po drugą bo "tak mi się spodobała że nie oddam" :)

      Usuń
  4. myślę że mojej kuzynce bardzo by się spodobała :) ma 4 lata :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 Lata hmmm myślę że mogła by być za ciężka na początek ale jeśli dziewczynka czyta albo jej się czyta to myślę że może się zakochać ;)

      Usuń
  5. Mi raczej książka by się nie spodobała, ale nie wiem co na to moje potencjalne, jeszcze nie istniejące dzieci :p

    OdpowiedzUsuń
  6. ostatnio też czytałam książkę dla dzieci, która i mnie wciągnęła, a nawet wywołała gęsią skórkę ;P a była to "Serafina i czarny płaszcz". Tej pozycji jeszcze nie czytałam, i nie wiem czy chcę po nią sięgnąć, ale dobrze wiedzieć, że jest to książka która zadowoli dorosłego i dziecko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna propozycja dla młodszych czytelników :)
    A dla starszych czytelników na pewno dobry pomysł na prezent.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko pomysł na prezent ;).
      Myślę że dorosły też może się w niej zakochać :D

      Usuń
  8. Chętnie sięgam po książki skierowane do młodszych czytelników, więc i tę chętnie bym przeczytała. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli ma podobny klimat co seria niefortunnych zdarzeń to ja to obowiązkowo muszę przeczytać !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuj ;) warto ;p
      Nie jest podobna fabularnie ale klimat mroczny i tajemniczy ten sam ;p

      Usuń
  10. Zapowiada się ciekawie, więc chętnie do książki zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oo ta książka bardzo mnie zaciekawiła, lubię dziecięce pozycje z nieco dreszczykowym klimatem :D świetna jest seria o Szklanych dzieciach Ohlsson :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie :) Niestety, dla mojej chrzestnej córki jeszcze zbyt poważna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama bym chyba jej nie czytała, ale mam młodszych braci i rozważyłabym czy im nie podpowiedzieć tej książki ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś już jednej osobie ją doradziłem mam nadzieję że się spodoba ;)
      Pozostaje tylko czekać ;)

      Usuń
  14. Nie przepadam za takimi książkami. To kompletnie nie moje klimaty. Na pewno dla chłopców może okazać się strzałem w dziesiątkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa okładka i bardzo ciekawe wprowadzenie do tematyki literatury dziecięcej. Fascynującą mnie takie nowinki. Po książeczkę sama chętnie bym sięgnęła.

    Pozdrawiam,
    Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię pisać nie tylko o książkach ;) U mnie zawsze znajdziesz nie tylko recenzje ;)

      Usuń
  16. Recenzja ciekawie napisana, ale książka nie w moich klimatach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) czasem warto spróbować czegoś nowego. Może okazać się warta twojego czasu ;)

      Usuń
  17. Okładka rzuca się w oko, ale niestety klimaty nie moje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Okładka cudowna to fakt ;)
      Myślę że warto się czasem przełamać ;)

      Usuń
  18. Raczej sobie odpuszczę, głównie przez brak czasu :c

    OdpowiedzUsuń
  19. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzieci wyczuwają fałsz i lubią emocje, zwłaszcza kiedy rodzice nie pozawalają obejrzeć dreszczowca :) Kiedy czytałem po bardzo długiej przerwie książkę dla dzieci, poczułem sympatyczne emocje, a przecież nie zdziecinniałem jeszcze. Recenzje "Przyjaciela z szafy" i "Celwonego Klólika" pisałem z przyjemnością. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham książki dla dzieci ;).
      Jestm młody ale jak byłem mały nie było tak niesamowitego wyboru więc nadrabiam teraz. Nie wiem czy zdażyło mi się że rozczarowałem się lekturą książki dla dzieci. Więc jak po nie sięgam wiem że to pewniak :)

      Usuń
  21. Bardzo lubię takie publikacje dla młodszych czytelników! Uważam, że dzieci id najmłodszych lat powinny sięgać po książki mądre i piękne aby kształtować swój gust literacki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie !!!
      Ja nadrabiam książki dla dzieci kiedyś nie było takiego wyboru ;)

      Usuń
  22. Brzmi bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie lit. dla dzieci nie interesuje, nie mam jeszcze swoich :D
    Lubię literaturę dla młodszych, ale raczej takich 13+, gdzie fantastyka już jest ciekawa i wciągająca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to w sam raz ta książka 13+ to również dzieci ;)
      Napiszę kiedyś o granicy wiekowej ;)

      Usuń
  24. Sama niedawno odkryłam literaturę dziecięcą i doszłam do wniosku, że to fajna sprawa niezależnie od wieku, więc chętnie się zainteresuję tematem :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.