niedziela, 6 stycznia 2019

"Nieskończoność" H.J. Rahlens



Tytuł oryginału: "Infinitissimo"
Data wydania: 6 listopada 2013
Autor: H.J. Rahlens
Ilość stron: 455
Wydawnictwo: Egmont
Moja ocena: 8/10

Piękna okładka z kobiecymi dłońmi trzymającymi fiolkę perfum Nieskończoność. Pastelowe kolory przyciągają nasz wzrok...



Rok 2264, Mroczna Zima minęła. Średnie życie człowieka wynosi sto pięćdziesiąt lat. Ludzie posługują się mózgołączem, które zapisuje ich wspomnienia. Wiele prac wykonują roboty. Nie rozmawia się w pierwszej osobie. Liczy się społeczność, my, nie ja. Miłości nie ma. Zginęła.
Finn Nordsom jest historykiem i tłumaczem martwego języka niemieckiego. Jego życie zmienia się, gdy dostaje do tłumaczenia pamiętnik dziewczynki, która w pierwszej połowie XXI wieku żyła w Niemczech.
Tymczasem w innej czasoprzestrzeni Eliana spotyka mężczyznę, który nie wie jak używać gumy do żucia.
Co połączy tych dwoje?
Opowieść o nierealnym uczuciu.

Mam tę książkę od roku. Zaczęłam ją czytać już bardzo dawno, bo nie przypadła mi do gustu, ale w te wakacje postanowiłam ją doczytać. Nie pożałowałam.
Nigdy się nie zastanawiałam, co się stanie za dwieście lat. Jak będzie wyglądało życie człowieka, czy może ludzi już nie będzie, bo nowe technologie zamroczą świat człowieka, przyrodę, piękno, zieleń. Nie wiemy, jak będzie wyglądała przyszłość, czy miłość, przyjaźń będzie istniała, tutaj możemy liczyć tylko na swoją wyobraźnię. Pierwszy raz czytałam książkę, której akcja dzieje się w tak dalekiej przyszłości. Przedstawia ona życie zwykłego obywatela, Finna, który jest niby zwykłym człowiekiem, a tak naprawdę zabawką, która jest kierowana przez najnowsze technologie. Książkę relacjonuje Finn, który nie mówi poszedłem, a przykładowo "czytelnik poszedł". Nie dba o siebie a o wszystkich.

Czytając "Nieskończoność" zaświeca nam się lampka w głowie: "Co my zrobiliśmy dla przyszłości?". Nasze postępowanie ma wielki wpływ dla ludzkości. Niby zwykła dziewczynka pisała pamiętnik, a był on obiektem wielkiej wiedzy dla Finna. Każdy z nas pisze jakąś historię.

Bardzo polubiłam głównego bohatera, mimo jego mówienia w trzeciej osobie jak i czytania cudzego pamiętnika, co przecież jest nie do pomyślenia.
Na początku trochę się nudziłam, ale po stu stronach już nie było czasu na nudę. Akcja była niezwykle ciekawa i pouczająca. Czasem tak bardzo śmieszyły mnie niektóre sytuacje, że płakałam ze śmiechu. W końcu kto nie widział nigdy gumy do żucia.

Książka mi się podobała. Mimo zabawnej fabuły książka uczy, że sami budujemy historię. Przodkowie będą nas w niektórych sprawach naśladować. Będziemy przykładem. Nie możemy dopuścić do tego, aby światem rządziły komputery, czy inne urządzenia. Autorka posługiwała się lekkim językiem. Bywały zabawne chwile, ale i wzruszające. Polecam ją wszystkim fanom fantastyki i ciekawskich.
Pozdrawiam serdecznie

8 komentarzy:

  1. Pamiętam, że ją czytałam, ale było to bardzo dawno temu i nie wiem, czy mi się podobała :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój klimat, zapisuję na liście do przeczytania i dziękuję za zaprezentowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę miała okazję to chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś widziałam tą pozycję w Taniej Książce i teraz zaczęłam żałować że się nie zdecydowałam. Lubię wątki przenikania się różnych światów oraz pomysłów na cywilizacje przyszłości
    Pozdrawiam
    https://bazgrolyokulturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam tej pozycji. Ale Twoja recenzja jest bardzo dobra więc chyba dopiszę ją do listy na 2019.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka faktycznie jest przepiękna. Hymm prowadzę pamiętnik od czwartek klasy podstawówki. Taa jest to stos zeszytów, zabiłabym gdyby ktoś to przeczytał ale za dwieście lat. Niech czytają będę sławna i uznają, że wtedy bardzo dziwni ludzie żyli xD. Książka wydaje się przedstawiać ciekawa wizję przyszłości. Nawet kusząca pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze....jestem okładkową sroką, a nie wiem czy mnie zaciekawi treść i teraz mam dylemat lol Ale lubię klimat science fiction, więc może... ;)
    Pozdrawiam, Eli :)
    https://czytamytu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.