środa, 20 marca 2019

"Początek mnie i Ciebie" Emery Lord


Czasami wchodzi się do biblioteki, a książka sama wpada w ręce. Dokładnie tak miałam z tą. Co do biblioteki mam mieszane uczucia. Przy tej książce mnie rozczarowała, czy otworzyła przede mną drzwi? Zapraszam!

Tytuł: Początek mnie i ciebie
Tytuł oryginalny: The Start of Me and You
Autor: Emery Lord
Wydawnictwo: Amber
Premiera: 30 listopada 2015
Liczba stron: 320
Moja ocena: 5/10

Paige, to siedemnastoletnia dziewczyna, której chłopak utonął. Próbuje zmienić swoje życie, jednak w domu i w szkole nie układa jej się tak, jakby chciała. W szkole poznaje chłopaka, z którym się stopniowo zaprzyjaźnia i zmienia on jej życie. Paige się zmienia i znowu zaczyna żyć, jak typowa nastolatka. Jest jeszcze chłopak, który od dawna jej się podoba...

Zawiodłam się na tej książce, po opiniach myślałam, że niezła przygoda się szykuje, jednak skończyło się na myśleniu... Książka bardzo się dłużyła, nie działo się nic nowego, ciągle czekałam na coś, co mnie zaskoczy i się nie doczekałam. Książka przedstawia zwykłą historię. Chłopak nastolatki utonął a ona ma przyjaciół, spotyka się z nimi... życie. Bohaterka jak każda nastolatka ma pewne rozterki. Mogę chyba powiedzieć, że pomysł na fabułę słaby.

Okładka na pewno nie jest chwytliwa. Nie pasuje mi ta dziewczyna w wodzie do całokształtu okładki. Tytuł "Początek mnie i ciebie"... Też mi do książki jakoś nie pasuje, patrząc na tytuł i okładkę spodziewałam się czegoś innego.

Główna bohaterka zdecydowanie mnie irytowała. Ciągle użalała się nad sobą po śmierci chłopaka, którego tak naprawdę nie kochała. Każde miejsce jej się z nim kojarzyło. Reszta bohaterów bardziej mi się podobała. 

W książce podobały mi się postacie drugoplanowe. Były inne niż zwykle, każdy miał swój charakter. Poza tym styl autorki był lekki. Książka też ukazuje miłość nastoletnią: lekką i niewinną.

Książka wywarła na mnie mieszane uczucia. Nie była ona emocjonalna czy pełna przemyśleń. Zwykła młodzieżówka ze śmiercią w tle. Na początku mocno się dłużyła. Nie wiedziałam, czy ją czytać, czy jak najszybciej odłożyć. Jestem przekonana, że długo nie będę o niej pamiętała.

24 komentarze:

  1. No szkoda, że czegoś w tej książce zabrakło i że nie była bardziej ciekawa. Dobrze, że chociaż drugoplanowi bohaterowie byli fajni. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. PO recenzji raczej po nią nie sięgne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co widzę to taki typowy przeciętniak, albo nawet gorzej. Nie widzę tu niczego, co by jakoś mnie interesowało,zwłaszcza, jeżeli główna bohaterka zawodzi.

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją bardzo dawno temu i pamiętam, że miałam podobne odczucia do Twoich :c
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mlodziezowki, nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie przypadła ci do gustu. :)
    ~Pola
    www.czytamytu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Najgorzej kiedy spodziewasz się głębokiego przesłania i silnych emocji a dostajesz nijaki gniot :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wywarła na mnie mieszane uczucia. Nie była ona emocjonalna czy pełna przemyśleń. Zwykła młodzieżówka ze śmiercią w tle - oj to jednak nie. Odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię książek, które są słabe. Szkoda mi czasu na nudę. Tę będę omijała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda czasu na banalne historie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.