niedziela, 25 sierpnia 2019

"Love, Rosie" Cecelia Ahern

Witajcie Kochani!

Czasami miłość potrafi dać w kość. Jest niezwyciężalna i staje się mozolna. Czy można uciec od miłości? Może być ona źródłem cierpienia, jednak to najpiękniejsze uczucie, jakie istnieje. Czy dwoje ludzi może być dla siebie przeznaczonych? Poznajcie historię o miłości, przyjaźni, ucieczce i niepewności. Zapraszam na recenzję książki, o której zapewne każdy z was słyszał, "Love, Rosie".

"To nie jest takie proste, gdy rany próbuje wyleczyć ta sama osoba, która je zadała."

Tytuł: "Love, Rosie"/"Na końcu tęczy"
Tytuł oryginału: "When Rainbows End"
Data wydania: 3 grudnia 2014
Autor: Cecelia Ahern
Tłumaczenie: Joanna Graberek
Wydawnictwo: Akurat
Liczba stron: 512
Moja ocena: 8/10

Pięć lat po premierze tej książki przeczytałam ją. Zapewne wielu z was oglądało wersję ekranową. Jednak film zawiera jedynie namiastkę książki, jest nią inspirowany. Film oglądałam wiele razy, na książkę zdecydowałam się wczoraj i pochłonęłam ją w jeden dzień. Jest ona codziennością, takie rzeczy możliwe, że dzieją się obok nas, my ich nie widzimy, a może my jesteśmy bohaterami tej historii.

"Można uciekać i uciekać w nieskończoność, ale prawda jest taka, że wszędzie tam, gdzie się zatrzymasz, dopadnie Cię Twoje życie"

Rosie i Alex znają się od dziecka. Od zawsze byli nierozłączni. Los nagle ich rozdziela. Rodzice z rodzinnego domu w Irlandii zabierają Alexa do Ameryki, gdzie ten ma dokończyć swoją edukację. Jak dwójka przyjaciół poradzi sobie z tak wielką rozłąką. Dzielą ich lata, kilometry, łączy przyjaźń, a może coś więcej...

Książka jest napisana w nietypowy sposób, z czym spotykam się pierwszy raz. Jest to zbiór maili oraz listów, które bohaterowie piszą na przestrzeni wielu lat, przez co książkę się bardzo szybko czyta. Są to rozmowy wielu bohaterów, nie tylko Alexa oraz Rosie, ale również ich rodzin i przyjaciół. Bohaterowie wymieniają się w nich swoimi uczuciami, spostrzeżeniami i doświadczeniami. Jedyną rzeczą, której mi brakowało były opisy spotkań, których nie widzimy, a jedynie możemy poznać kilka szczegółów zapisanych w mailu.

"Jeśli ludzie mówią o długiej historii, oznacza to zazwyczaj, że jest krótka, ale oni ze wstydu nie potrafią się zdobyć na powiedzenie sobie prawdy."

Bohaterowie w swoim życiu popełniają wiele błędów uciekając od uczucia, które istnieje i nie może tak po prostu zniknąć. Są bezradni wobec miłości. Wiążą się z nieodpowiednimi osobami, a kiedy mają szansę na wspólną przyszłość, nagle ich życie układa inny scenariusz. Bohaterowie przyjaźnią się, ale zarazem mijają. Jeden błąd ciągnie za sobą nić kolejnych, co może skutkować ich lawiną i ostateczną katastrofą. Czy miłość rzeczywiście wszystko przezwycięża?

Okładka filmowa jest przepiękna. Doskonale oddaje klimat powieści. Dwoje dorosłych przyjaciół, w których powstała cząstka dzieciaka, który pragnie zabawy, miłości i przyjaciela... Często zapominamy o tych wartościach, pochłania nas praca, pieniądze... Zapominamy, że czasami warto zamienić się w dzieciaka i pobujać w obłokach,

"Wszyscy musimy mieć jakieś marzenia. I nadzieję, że możemy osiągnąć coś więcej, niż mamy."

Ta książka jest o miłości, przyjaźni, rozstaniu i błędzie, który ciągnie za sobą wiele innych. Czy można zakochać się w przyjacielu? Przecież to zakazane. Myślę, że podobnych książek możemy na rynku znaleźć sporo. Friendzone? To dość popularne. Jednak w tej jest iskierka, która może nas wiele nauczyć. Za bycie zbyt zapobiegawczym można ponieść wielką stratę. W tej książce znajdziemy wszystko: wzruszenie, uczucie, humor i gniew. Polecam przeczytać tę książkę każdemu, kto chce poznać historię gorzką jak czekolada i słodką jak miód.

Pozdrawiam serdecznie,
Natalia 

28 komentarzy:

  1. Pamiętam, że mocno wciągnęła mnie ta książka. Popraw sobie literówkę w imieniu autorki, gdyż powinno być "Cecelia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest wciągająca. Dziękuję za zwrócenie uwagi.

      Usuń
  2. Film jak najbardziej oglądałam, ale niestety nie miałam jeszcze okazji czytać książki. Mam nadzieję, że szybko uda mi się to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie oglądałam filmu ale bardzo dobrze, lubię zaczynać od książki :) forma bardzo ciekawa, chętnie się z nią zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Filmu nie widziałam ale książka wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za tego typu literaturą, przyznaję. Jednak co roku w okresie świąt lubię coś podobnego przeczytać, więc jest szansa, że zimą dam tej książce szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę poznać tę historię zarówno z perspektywy książki, jak i filmu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. to raczej nie mój klimat. Nie przepadam za książkami o miłości :P raczej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam film i bardzo mi się podobał :)

    www.whothatgirl.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ani nie oglądałam, ale siostra zachwycała się filmem

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam filmu ani nie czytałam książki. Chroniczny brak czasu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takiej formy książek nie lubię filmu nie oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się, to gorzko-słodka historia, która sprawiła mi wiele przyjemności. Czytałam ją już jakiś czas temu, ale wciąż ją pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś bardzo chciałam przeczytać tę książkę, potem o niej zapomniałam. Muszę nadrobić zaległości, bo chcę też zobaczyć film. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To, niestety, coś zupełnie nie dla mnie

    Pozdrawiam
    https://subjektiv-buch.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam książkę i bardzo mi się podobało. Sama forma w jakiej jest napisana jest bardzo ciekawa i oryginalna. Chociaż faktycznie, szkoda, że spotkania nie były dokładniej opisywane.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książki Ahern bardzo lubię,tak mnie koją ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam na ekranizacji w kinie, ale właśnie pierwowzoru książkowego nie czytałam - być może warto to zmienić.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie to jeden z tych niewielu przypadków, gdzie film okazał się lepszy od książki. Historia mi się podobała, ale sposób w jaki została napisana już niekoniecznie ;)
    Pozdrawiam
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Książki jeszcze nie czytałam, ale chętnie to zmienię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja widziałam ekranizacje i podobała mi się!

    OdpowiedzUsuń
  21. Filmu nie widziałam ale książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj dotarłeś, proszę, skomentuj. Bardzo mnie to motywuje i odwiedzam każdy blog, po którym został ślad.
Spodobał Ci się mój blog? Zaobserwuj.